Jak donosi dziennik francuska wojna z piractwem nabiera rozmachu. Tym razem ALPA dostała wojskowe wsparcie przy lokalizacji założycieli trackera Snowtigers.
Ja rozumiem że piractwo jest złe. Ale aby angażować w walkę z nim wojsko? Czy gdybym prowadził we Francji hipermarket; gdyby z dnia na dzień zepsuły mi się ciężarówki potrzebne do dostarczania żywności to mógłbym poprosić wojsko o wsparcie? Tylko kilka samochodów, może kilku żołnierzy do pomocy przy rozładunku... Czy będąc małą, prywatną firmą mógłbym prosić o podobną 'przysługę'?
Ciekawi mnie jak będzie wyglądała reakcja społeczeństwa gdy pewnego dnia opiekuńczy rząd w trosce o swoich obywateli zainstaluje w ich domach 24-godzinny monitoring. Rozwiązałoby to problem pedofilii, przemocy, piractwa, wolności i prywatności. Już nawet nie wspomnę ile miejsc pracy by powstało! Wszyscy byliby bezpieczni i szczęśliwi... jak te kurki na fermach.
Z pamiętnika prokrastynata prokrastynanta prokrast.. lenia! - Jeśli nie wiesz co zacząć robić, zrób coś aby się dowiedzieć.