Wprowadzam małe opóźnienie w rozpoczęciu migracji danych (i związanego z nią formatu). Powodem jest brak czasu (a raczej mobilizacji) na naukę do poprawek.
Udało mi się nareszcie (nareszcie się za to wziąłem) ustawić pewną igłową drukarkę - Epsona LX-300+. Od tej pory mogę się cieszyć punktowymi, monochromatycznymi obrazami przez nią wypluwanymi :).
Kotek wydrukowany w trybie tekstowym (font drukarki): 
Teraz zostało tylko znaleźć trochę lepszy papier i można przystąpić do czynu właściwego...
Myślałem już o tym od początku wakacji (w zasadzie nawet dłużej). Czas zebrać wszystkie potrzebne bajty do kupy, zrobić backup, oczyścić i zaszyfrować dysk ponownie, a na koniec to wszystko skopiować ponownie... Jakby na to nie patrzeć - dwa dni dobrej roboty :)
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za około tydzień stanę się posiadaczem nowego Thinkpada T410i. Na googlach nie mogłem znaleźć żadnych sensownych zdjęć (może dlatego że to raczej nowy notebook) więc pewnie podzielę się nimi tutaj.
Ok, wczoraj poza przemyśleniami na temat ogólnej zmiany formy projektu nic nie zrobiłem. Winą obarczam sesję.